Organizer szpulkowy

Zwykły wpis

IMG_9244

Mój „kącik szyciowy”, jak sama nazwa wskazuje, to malutka powierzchnia, na której część rzeczy ma swoje miejsce, ale jest też sporo takich, które, mimo swojej przydatności, ciągle przeszkadzają.  Kiedy zaczyna brakować pomysłów i miejsca na kolejne „przestawki”, przychodzi pora na reorganizację.

Myśl o uporządkowaniu szpulek dojrzewała bardzo długo. Z braku przestrzeni, wiedziałam, że szpulki mają być schowane, ale „pod ręką”. Niestety żadne stojaczki ani wersje ścienne nie wchodziły w grę. Ostatecznie powstał pomysł „coś w stylu szuflady klawiaturowej”. Moje umiejętności stolarskie są marne, dlatego od początku do końca była to bardzo improwizowana realizacja.

Po montażu mebli kuchennych zostały niewykorzystane fronty i z różnych wielkości wybrałam taki w rozmiarze 72×45.

IMG_9158

IMG_9161

Dobry pomocnik majstra do tego chętny do pracy i przestrzegający przepisów BHP to podstawa 🙂

IMG_9164

IMG_9197

W moim ulubionym sklepie budowlanym zgodnie z długo przygotowywaną listą kupiłam:

– kołki o długości 100 cm, śr. 6 mm –  1 szt. – 1,37 zł i 8 mm – 13 szt. – 1,51/szt.
– płótno ścierne czyli po prostu papier ścierny – 2,18 zł
– klej do drewna – 10,78 zł
– prowadnica rolkowa – komplet – 9,68 zł
– kątownik – 4 szt. – 3,62/szt.
– wkręty samowkręcające – 96 gramów – 3,84 zł
– wkręty metryczne – 2,88 zł/op.

IMG_9199

IMG_9201

IMG_9208

IMG_9213

Pocięte i przeszlifowane papierem ściernym kołki, na kleju osadzone zostały w dziurkach.

IMG_9220

IMG_9226

Jeden rządek zakleiłam otulinką do rurek, która zgodnie z pomysłem Bezdomnej Wioletty z Szafy, wykorzystana została jako organizer szpuleczek maszynowych. Otulinkę kupiłam już bardzo dawno temu i organizer miał być dokładnie taki jak w tutorialu Wioletty. Niestety brak pomysłu na miejsce przechowywania, opóźniał jego realizację.

IMG_9227

W końcu całe pudełko szpulniętych szpulek…..

IMG_9215

…… zostało opanowane 🙂

IMG_9232

Od lat używam tych samych nici Arena 120 firmy Amanda i jak najbardziej polecam. W razie pilnej potrzeby kupuję Talię Ariadny, ale tylko dlatego, że akurat te mam w pasmanterii „za rogiem”. Niestety po Areny muszę się pofatygować do Matexu, ale opłaca się, bo akurat tych nici jest tam spory wybór kolorów, a poza tym są bardzo dobrej jakości. Kiedyś chciałam przyoszczędzić i kupiłam inne, tańsze, ale bardzo się zawiodłam i więcej nie popełnię tego błędu.

Na początku obawiałam się, że blat będzie za duży, ale ostatecznie powstały 162 miejsca szpulkowe, które po zagospodarowaniu w większości zostały zajęte.

Czas pracy: trzy popołudnia.
Koszt materiałów: 64,84 zł.
Satysfakcja z efektu końcowego: OGROMNA!!!!!!!!!!!

26 Responses »

    • Bardzo dziękuję, ale gdyby Noble dawali w kategorii DIY, to miałabyś ich już cały regał 🙂
      Majula by mi nie wybaczyła gdybym tego kolorami nie poukładała 😉

  1. Genialne! Od dziś zaczynam molestować mojego M o taką właśnie szufladę, a jak nie, to sama sobie zmajstruję, a co!

    No jestem pod ogromnym wrażeniem…!!!

  2. Ale cudo! Zakochałam się w nim 😀 Genialny pomysł! Niedługo zwalniam biurko od komputera i coś czuję że zostanie właśnie tak zagospodarowane 😀

  3. Pomysł rewelacyjny! Chyba też się kiedyś skuszę.
    Mam pytanie: co się stało ze stroną Wioletty? Nie można jej wyświetlić :-/

    • Dziękuję!
      Nie mam pojęcia co ze stroną Wioletty, ale jestem przerażona! Napisałam do niej maila i mam nadzieję, że to tylko chwilowe 🙁

  4. Decyzja zapadła jak tylko zobaczyłam Twoje dzieło – zgapiam i też będę miała nici w porządku 🙂 Cudowny pomysł, bardzo Ci dziękuję, że się nim podzieliłaś. rewelacja!

  5. Oczywiście na początek się przyczepię – średnica kołków to 6 i 8 mm a nie cm 🙂
    Dalej mogę się tylko zachwycać – porządkiem, organizacją i całą pracownią (oglądałam na fb) 🙂 Ale czytając ten post i widząc spisaną listę zakupów nie dziwię się, że tu taki porządek 🙂 toż to sama precyzja od początku do końca 🙂 U mnie na ogół jest pełen spontan – choć później nogi bolą bo okazuje się, że czegoś zapomniałam kupić i znowu trzeba dreptać do Castoramy 🙂

    • Dziękuję! Milimetry już też poprawiam 😉 Nikt wcześniej nie zwrócił na to uwagi, albo zwrócił i nie powiedział 😉
      Koncepcji na szpulecznik miałam wiele, aż w końcu doszłam do tej opcji. Lubię mieć w miarę poukładane 🙂

    • Dziękuję 🙂 Moje Pająki są na tyle duże, że wiedzą, że NIE WOLNO zbliżać się do kącika szyciowego mamusi 😉
      Pamiętam czasy kiedy igielnik miał włoski i ubranko, a teraz rzeczywiście wygląda trochę drastycznie 😉

  6. Jesteś Boska to jest to czego szukałam ! Widziałam już montowane na ścianach i w szafkach na drzwiczkach – nie praktyczne jak dla mnie , ale z tym pomysłem to strzał w dziesiątkę . Ja na takiej półce pod biurkiem mam wszystkie pierdoły w koszyczkach itp . Dzięki , jeżeli pozwolisz to wykorzystam ten pomysł .

    P.S. zauważyłam hardkorową poduszeczkę na szpilki !

    • Dziękuję! Baw się równie dobrze przy montowaniu jak ja z moimi pomocnikami 😉 ….aaaaaaaa i podrzuć linka ze swoją wersją, z przyjemnością zobaczę 🙂
      Poduszeczka ma z 30 lat, ale nie od początku nią była 😉

  7. Pingback: Szpulecznik, czyli organizer na szpuleczki. | zorzet

  8. Pingback: Wiosenny wianuszek | Majulowo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *