Mucha dla Panicza

Zwykły wpis

Ciągle tonę w falbanach, dlatego nawet nie mam się czym tu pochwalić, ale ostatnio moje Pająki zostały zaproszone na wesele w związku z czym miałam trochę ‚innego’ szycia. Szyłam sukienkę dla Panny, sobie torebkę i muchę dla Panicza. Ja byłam za krawatem, ale zarówno Majula, jak i Michałek byli za muchą. Wtórowała im w tym przyszła Panna Młoda, a przy tak mocnej muszkowej ekipie nie miałam szans na przebicie się z krawatem.

Przestudiowałam mądrości internetowe dot. szycia much i zabrałam się do pracy. Ostatecznie trochę improwizowałam, ale jak na pierwszy raz wyszła całkiem nieźle.

Mucha miała być zapinana na rzep, ale uznałam, że dla nastolatka, bo tak o sobie mówi Panicz, rzep nie przejdzie. Wykorzystałam bieliźniane zapięcie, które okazało się idealnym wyborem.

Mucha jest super, ale i tak najlepiej bawiłam się przy robieniu zdjęć. Wiecie w ilu pozycjach można ustawić do zdjęcia zwykłą muchę? 😀

Michał w granatowym garniturze wybranym przez Majulę (H&M) prezentował się rewelacyjnie, a wesele w takiej scenerii i przy takiej pogodzie to marzenie każdej Pary. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *