Category Archives: m

Pompon z rolki

Zwykły wpis

Myślę, że pompony to jednorazowa przygoda, bo jakoś nam ze sobą nie po drodze. Te były dla siostry, jako dekoracja do sklepu z odzieżą dziecięcą i podobno wyglądają super i się podobają, zwłaszcza dzieciom 🙂

IMG_5080

W Internecie jest mnóstwo filmów instruktażowych, a mimo to najwięcej trudności miałam z przycięciem do kształtu idealnej kuli.

IMG_5109

Wszystkie pompony powstały bardziej metodą prób i błędów, niż celowym i przemyślanym sposobem. Na każdy zużyłam inną ilość tiulu, nawet na te z jednego „wykroju” 🙂 Na zdjęciach dokładnie widać, że jedne są bardzo gęste, a inne przeźroczyste 😉

IMG_5087

Kupiłam tiul w rolkach, który w opisie miał napisane „sztywny”, a w rzeczywistości był miękki i nawet taki pomponowy laik jak ja, zorientował się, że efekt będzie marniutki ;/ Wiszą i dekorują, ale lepiej nie ruszać 😉

IMG_5103

IMG_5104

IMG_5111

IMG_5118

Ten zielony jest ma w rzeczywistości dużo bardziej intensywny kolor. Zużyłam na niego ok. 80 m tiulu o szer. 15 cm. Miałam taką sporą rolkę o dł. 92 m i nawijałam bez opamiętania 😉 Pompon ma ok. 50 cm średnicy i jest bardzo gęsty 🙂 Tiul bardzo sztywny, więc idealny do tego typu prac.

IMG_5177

IMG_5180

Ten uwinęłam z reszek, które pozostały po olbrzymiej zielonej kuli. Jest zgrabniutki, ale rzadki, może dlatego łatwiej mi go było ostrzyc 😉

IMG_5187

Obiecałam Majuli, że zrobię kiedyś pomponki do „jej” pokoju, ale na razie ma wspólny koedukacyjny pokój z Paniczem i na zmiany się nie zanosi, przynajmniej w najbliższej dekadzie 😉

Tiulowa spódniczka na mroźną imprezę w lecie

Zwykły wpis

Od kiedy do kin weszła „Kraina lodu” chyba każda dziewczynka marzy o przyjęciu urodzinowym w bajkowym klimacie i sukience Elzy. Majula też.
Stwierdziłam, że skupię się na tym co mi najlepiej wychodzi, czyli na kreacji, a reszta … jakoś będzie. Długo tłumaczyłam Córce, że sukienka z długą peleryną nie nadaje się do miejsca, w którym ma się odbyć impreza, aż w końcu dała się przekonać do klasycznej tiulowej spódniczki. Zimowy kolor i mroźne kryształki były obowiązkowe.

Spódniczka uszyta podobnie jak jej komunijna poprzedniczka z tym, że tym razem to siedem warstw w kolorze aqua.

IMG_3555

IMG_3674

Najważniejsze, że Jubilatka pięknie prezentowała się na królewskim tronie, ale dwie godziny szaleńczej zabawy, co w niewielkim stopniu widać na poniższych zdjęciach, spowodowały, że spódniczka musiała być reanimowana 😉

IMG_3660

IMG_3638

IMG_3616

IMG_3664

Bardzo przeżywałam to wydarzenie, dlatego dodatkowo pochwalę się innymi rzeczami, które samodzielnie wykonałam, a które są obowiązkowym elementem każdego przyjęcia urodzinowego 😉

Firmowe zaproszenia były w cenie imprezy, ale oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zrobiła sama. Pomysłów i materiałów do ich wykonania było mnóstwo, jednak kiedy zegar u sąsiadów wybił 22.00, przede mną leżały 24 puste kartki. Świadomość, że zaproszenia mają być gotowe na rano, a budzik zadzwoni o 5.30, zmobilizowała mnie mocno do działania i już po 4 godzinach powstało to:

IMG_3567

Na rewelacyjnym blogu Ciastkożercy.pl znalazłam kilka przepisów, które wykorzystałam, m. in. na waniliowe babeczki i kolorowy cukier, który u nas musiał być w zimowych barwach.

IMG_3592

Arbuz swoim kolorem nie wpasował się w zimowy klimat, ale dzięki wykrawaczkom w kształcie gwiazdki i śnieżynki  cieszył się największym zainteresowaniem 🙂

IMG_3593

Majula stwierdziła, że tort ma być ładny i smaczny, po czym rzuciła okiem i powiedziała: piękny! W trakcie imprezy, po drugim kawałku z uznaniem mlasnęła i dodała: pyszny!

Masę cukrową zazwyczaj robię inną, ale tym razem zachwycona odkrytym blogiem, skusiłam się na przepis Róży z Ciastkożerców.pl. Nie dogadałam się ze śnieżynkami, które miały być dekoracją tortu, dlatego zdecydowałam się na kwiatki, które posypane świeżo zabarwionym cukrem, jadalnym brokatem i udekorowane również jadalnymi perełkami, wyglądały bardzo zimowo 🙂

IMG_3602

Kucharz ze mnie średni, ale cukiernik dużo gorszy, dlatego w kwestii biszkopta trzymam się sprawdzonego przepisu, który zawsze się udaje. Z masą improwizowałam, co mnie baaaaardzo stresowało, ale ostatecznie naprawdę była przepyszna. Masa to bita śmietana z cukrem pudrem, serkiem mascarpone, zmiksowanymi  truskawkami i galaretką truskawkową.

IMG_3673

Na koniec wisienka na torcie, a bardziej świeczka na torcie, która w oryginale była w kolorowe kropki, ale przecież i ona musiała się wpasować w klimat 🙂

IMG_3605Zupełnie niespodziewanie i bez żadnych konsekwencji udało się zorganizować przyjęcie urodzinowe bez wizerunku Elzy, Anny, Olafa czy innej postać z bajki „Kraina lodu” 🙂