Category Archives: komunia

Wianek komunijny

Zwykły wpis

Bardzo podobają mi się wianki komunijne z żywych kwiatów i taki planowałam dla mojego Aniołka, ale ona jasno określiła jak ma wyglądać: malutkie kwiatki, baaardzo mało kwiatków i NIE dookoła głowy tylko wiązany wstążką, jak opaska. Mój plan szlag trafił i zaczęłam szukać chociaż w przybliżeniu, co może się spodobać Córce. I tak jak w przypadku torebki, gdy zobaczyła ten wianek, żaden inny już nie był brany pod uwagę.

Źródło Pinterest

Długo kopałam w Internecie, aż w końcu znalazłam film instruktażowy, którego autorka podpowiedziała m. in. jaki kupić ducik i jak go skręcić, żeby stworzyć takie cudo. Autorka filmu użyła drutu jubilerskiego  grubości 0,3 mm i to chyba jedyna rzecz, którą zrobiłam tak samo.

Kwiatki zrobiłyśmy z Majusią z białego foamiranu, które wycięłyśmy wykrojnikami AC3 zaprojektowanymi przez Agnieszkę Cebulę.

Zaproponowałam Pannie kilka rodzajów koralików z własnych zapasów, ale zamiast kryształków wybrała białe i delikatnie perłowe koraliki TOHO Magatama 3 mm, kolor Opaque-Lustered White.

Mniej więcej w połowie pracy opanowałam skręcanie i poszło jak po maśle, a nie jak po grudzie, jak to było na początku. 

Uwielbiam takie wyzwania i podświadomie chyba sama je sobie szukam. Jak na pierwszy raz wianek wyszedł naprawdę bardzo ładny. Córka zachwycona i wybaczyła mi nawet złamanie zasady „mało kwiatków”. Zrobiłam ich tak trzy razy za dużo, ale przecież co to za wianek bez kwiatków? 😉

Pierwszy raz zawiązałam wianek na włosach, ale później sprawdziłam, że lepiej wygląda zawiązany pod włosami i tak już zostało. 
Tort na życzenie „Komunistki” też nie był komunijny: „taki jak zawsze robisz mamusiu” i z mnóstwem świeżych truskawek na wierzchu 🙂

Torebka komunijna

Zwykły wpis

Torebka komunijna Majuli miała być taka jak wszystkie inne: śliczny woreczek zaciskany sznureczkiem. Córka jednak chciała zobaczyć czy są inne i  jak wyglądają. Pinterest to źródło wszystkiego, dlatego właśnie tam zaczęłyśmy i … skończyłyśmy poszukiwania.

Torebka z płatków wpadła Pannie w oko na tyle, że żadna inna już nie wchodziła w grę. Oryginał zapewne był z jedwabnych płatków, ale nasze też się ładnie prezentowały 😉

Źródło Pinterest

Najgorsze było znalezienie odpowiedniego bigla, ponieważ w sklepach stacjonarnych nie znalazłam, a te internetowe nie wszystkie miały szczegółowe opisy wymiarów. Z 10 różnych pasowały dwa, ale okazało się, że ten ładniejszy ma tylko jedno oczko do przymocowania paska, czego nie było widać na zdjęciach u sprzedawcy. Ostatecznie padło na ozdobny bigiel o szerokości idealnej żeby wsadzić książeczkę.

Bazę torebki uszyłam z prześcieradła usztywnionego flizeliną, a między dwie warstwy wszyłam cienką gąbkę. 

Dno usztywniłam tym samym, ale dodatkowo między warstwy wsadziłam tekturkę.

Cała torebka była jedną wielką improwizacją, ale to profesor Google podpowiedział mi jak przyszyć bigla, ponieważ to była kolejna rzecz, której nigdy w życiu nie robiłam.

Z jednej strony użyłam białą nitkę, ale jakoś mi się nie spodobała, dlatego z drugiej wykorzystałam transparentną żyłkę do szycia. Efekt był dużo lepszy, ale plątała się strasznie i doprowadzała mnie do szału.

Płatki doszyłam ręcznie, jeden po drugim i tak pół dnia. 

W pierwszej wersji torebka miała łańcuszek. Wyglądał super, ale mało komunijnie. Do wersji ślubnej lub wieczorowej pasuje idealnie, ale przy tej okazji musiałam go szybko zmienić na białą, odpowednio spreparowaną wstążkę 🙂
Pośpiech był wskazany, ponieważ tego dnia mój warsztat został zamknięty, złożony i wyniesiony, a pokój zamienił się w salę przyjęciową 😉

Oto i moja komunistka w całej okazałości. O wianku też będzie, ale to dłuższa robota, dlatego o nim w następnym wpisie.

Kwiaty z papieru na ścianie (też mój pierwszy raz, robiłam z Majusią i jej Matką Chrzestną – Ciocią Anią) i żywe zamówione u Julii były wystarczającą dekoracją na komunijnej domówce 😉

Siostra na Komunii Brata :)

Zwykły wpis

Komunia Panicza była prawie rok temu, ale ciągle nie pokazałam sukienki siostry Komunisty. Majula jako jedyna była przygotowana do tego dnia już na dwa tygodnie przed. Cała reszta była bardzo opóźniona.

Sukienka z tego co pamiętam była jedną wielka improwizacją 😉 Górę chyba odrysowałam od koszulki, a dół to koło. Haftowana bawełna kupiona w Matexie jest deko ciężka, dlatego tiulowa halka pomagała jej ładnie wyglądać.

IMG_5499

IMG_5498

IMG_5495

IMG_5490

IMG_5489

IMG_5484

Ostatnia przymiarka 🙂

WP_20160513_07_28_37_Pro

Strasznie wiało w tym dniu, a że akurat po deszczowej nocy i poranku wyszło słonko to organizatorzy uznali, że pierwsza część odbędzie się przed kościołem. Wszystkie dzieci, zwłaszcza te w białych albach i niebieskich sukienkach, nabrały koloru blado-sino-koperkowego.

036

007

001

Krótka, ale profesjonalna sesja między kościołem a przyjęciem, skończyła się prawie udomowieniem niedźwiedzia w Parku Jordana 😉 Piękne zdjęcia z całej uroczystości wykonał Grzegorz, zaprzyjaźniony fotograf, ale komunijny tylko po znajomości 😀

206