Category Archives: jasełka

Pastuszek

Zwykły wpis

Każdego roku o tej samej porze: jasełka, bal, święta… i to wcale nie na zmianę, tylko zawsze wszystko na raz. Nawet bez dodatkowych atrakcji dużo się dzieje, a przecież dziecku nie odmówisz! W ub. roku Panicz miał rolę dziecka, czyli kostium żaden, ale w tym roku awansował na pastuszka. Pani powiedziała, że kto się zgłosi do roli dostanie dodatkową paczkę od Świętego Mikołaja, więc chętnych było wielu 😉

Na szybko trzeba było zorganizować coś na kształt kostiumu, czyli spodnie, kamizelkę, czapkę i laskę pasterską. Biały półgolfik znalazł się w szafie, a rysunek narciarza udało się ukryć pod kamizelką 😉

Kształt spodni na szybko odrysowałam od spodni piżamowych. Tkanina to lniane spodnie w rozmiarze chyba 40 wygrzebane w sh za grosze. Kiedyś miałam z nich uszyć właśnie spodnie dla Synusia, ale od dawna nabierały mocy prawnej. Nie ma tego złego … bo pilna potrzeba w godzinę załatwiła dziecku całkiem fajne lniane spodnie na lato 🙂

IMG_4955

Laska pasterska to wykredkowana tekturowa tuba, baza sporej rolki tiulowej, która jak się okazało, w następnym wcieleniu może być dwustronnym mieczem świetlnym 😉 Większość czasu Panicz usiłował schować się za nią, co utrudniało zrobienie przyzwoitego pastuszkowego zdjęcia.

IMG_4950

Kamizelka obszyta była frędzlami i przy niej chyba najmniej się napracowałam. Ambitnie chciałam spruć kamizelkę i delikatnie pozbyć się frędzlowej ozdoby, ale skończyło się na profesjonalnym wycięciu tuż przy szwie 😀

IMG_4954

Czapkę kupiłam kiedyś na stoku w Białce Tatrzańskiej. Pierwotnie była kwadratowa, poszyta polarem i bardziej kudłata. Po odpolarowaniu, zaokrągleniu i dopasowaniu do chłopięcej główki, nastąpiło strzyżenie 🙂 Cięcie było dość spore i w wersji końcowej pastuszek był pastuszkiem, a nie najeźdźcą tatarskim.

IMG_4973

Czapka, spodnie i kamizelka w minimalnym stopniu pomniejszyły ogromną stertę, która, mam nadzieję, w tym roku zniknie wraz z szyldem „przydasie”.

Kosz maków i rumianków

Zwykły wpis

20141217_161513

„Od kwiaciarek spod Sukiennic z krakowskiego rynku,
przyniosłyśmy kosze kwiatów: maków i rumianków”

Jasełkową kwestią, zwłaszcza jej drugą częścią, Majula załatwiła mi kolejną robotę na dużą część dnia i jeszcze większą nocy. Maki, rumianki i oczywiście kosz! Efekt końcowy bardzo się podobał i wiele razy pytano mnie o metodę tworzenia takich kwiatków, dlatego pomyślałam, że opiszę, może jeszcze komuś przyda się taka wiedza.

Jeśli ktoś oglądał naszego aniołka, to kojarzy zabójczą czerwoną haleczkę, z której odpruwałyśmy piórka na wykończenie skrzydełek i aureolki. Pozostałą czerwoną część pocięłyśmy na maki 🙂 Krążki opaliłam nad świeczką i połączyłam wraz z kawałkiem czarnego, również opalonego, spódniczkowego tiulu. Do środka doszyłam pęczek z czarnego kordonka, a końcówki zaznaczyłam białym lakierem do paznokci.

IMG_2323

IMG_2325

IMG_2341

Patyczki dostałam od koleżanki, która znalazła je przy przeprowadzce gdzieś głęboko w szafie i stwierdziła, że na pewno kiedyś je do czegoś wykorzystam.

IMG_2343

Patyczki owijałyśmy z Majulą zieloną bibułą, a z doklejonymi do nich filcowymi półkrążkami stworzyły łodyżki, zarówno maków jak i rumianków.

IMG_2346

IMG_2349

Rumianki początkowo miały być z bibuły, ale przyznam się, że do tak wypasionych maczków, zwykła bibułka mi po prostu nie pasowała. Do wycinania rumianków podeszłam bardzo ambitnie i technicznie 😉

IMG_2344

Składanie części kwiatka to powtórka z maczków. Środek rumianka miał być z drobnych żółtych koralików, ale okazało się, że albo wyszły, albo po prostu mi się wydawało, że takie mam, dlatego filcowe kółeczko maźnięte zostało gorącym klejem i utopione w kaszy kukurydzianej.

IMG_2350

Wyzwaniem są dla mnie takie sytuacje jak ta z koralikami. Na milion procent byłam pewna, że je mam, dlatego kiedy okazało się, że jest zupełnie inaczej, najpierw wpadłam w panikę, ale natychmiast zaczęłam szukać innej opcji. Tym razem zawędrowałam do kuchni, gdzie znalazłam kaszę, o której istnieniu (dla odmiany) nie miałam pojęcia.

Wcale nie żałuję koralików, ponieważ kasza prezentuje się naprawdę bardzo ładnie, prawda? 🙂

IMG_2354

Jeszcze tylko listki i ……

IMG_2359

………..taaaaadaaaaaaaaaaammmmmmmm……..

IMG_2379

aaaaaaa… jeszcze kosz. To była roleta na okno do samodzielnego montażu. Cóż, pierwsza przeze mnie powieszona, dlatego pierwsza spadła, a że takich rzeczy się nie wyrzuca (bo przecież na pewno się przyda), więc została i dostała drugie życie 🙂
Kosz wypełniony jest zieloną bibułą i styropianowymi płytkami, do których zostały wbite kwiatki.

IMG_2384

Kosz miał być przewiązany wstążką z wielką kokardą, ale ją sobie odpuściłam, tym bardziej, że Majula spała, a rano …. reklamacji nie uwzględnia się 😉 Wystarczająco mnie osłabiła, kiedy rano wstała i powiedziała: „Mamusiu piękny, ale ….. gdzie kosz ma ucho???”

I co ja mam z nią zrobić? Nic, muszę kochać 😉 😀

 

Szata anielska

Zwykły wpis

Impreza z serii 2w1: Jasełka z okazji Dnia Babci i Dziadka.

Z tego co Majula opowiada, wszystkie dzieci będą aniołami, chociaż myślę, że może większość z nich, bo ktoś musi przecież grać główne role. O ile dziewczynki jako aniołki jestem w stanie sobie wyobrazić, tak w przypadku chłopców przychodzi mi to z trudem 😉

Lista wymagań nie była długa: suknia do kostek, skrzydełka, „areolka” (oryginalna wymowa Majuli) i loki na włosach. Skrzydełka i aureolkę na Allegro można kupić za grosze, dlatego szybko odrzuciłam myśl zrobienia tego własnoręcznie, ale te loki … hmmmm… próbował ktoś nawinąć na papiloty mysi ogon?

Suknia okazała się nie takim strasznym wyzwaniem jak się tego spodziewałam. Szukałam ściągi w Burdzie i znalazłam! Na szczęście nie musiałam cofać się do 2002 roku jak w przypadku żakietu, ale tylko do stycznia ubiegłego roku. W numerze mnóstwo karnawałowych kostiumów dla całej rodziny, a wśród nich mała księżniczka w stylu „Gwiezdnych wojen”.

thumb_800x600_10 (2) thumb_800x600_10 (1)

thumb_800x600_10

Model idealny, tylko rękawy zrobiłam klasyczne, bez szpiczastych rogów i odpuściłam skórzany pas na rzecz marabucich piórek jako ozdoba dołu sukni. Bardzo spodobało się to Majuli, która stwierdziła, że te piórka fajnie pasują do skrzydełek.

IMG_8660

Dodatkowym plusem piórek jest to, że czynią szatę bardziej anielską niż była bez nich, ponieważ uszyta jest z cienkiej lajkropodobnej materii i wstępnie wyglądała jak koszula nocna z mojego dzieciństwa.

IMG_8685

Po skompletowaniu całego anielskiego zestawu, wyszło na jaw, że aureolka obowiązkowo ma być zastąpiona gwiazdką na papierowej opasce. Według Majuli papierowa opaska jest za „sucha”, cokolwiek miała na myśli, dlatego ona chce na gumce. Absolutnie nie przeszkadzał jej fakt, że biała gumka „wyszła” i została zastąpiona inną w kolorze ……. białej koszulki wypranej z czerwoną skarpetą 😉

IMG_8653

 Mam nadzieję, że pamiętałam o wszystkim w kwestii jasełkowego przedsięwzięcia, bo inaczej mój Aniołek pokaże różki!