Category Archives: bluzka

Koszulki z sercem

Zwykły wpis

Koszulkowy dwupak kupiony w sieciówce można odmienić w piętnaście minut.  Majula nie uznaje gładkich koszulek, ale te kupiłam z premedytacją. Wiedziałam, że gdzieś mam ukryte szyfonowe serca odprute wcześniej z innych bluzek, które wylądowały w … archiwum 😉

IMG_5522

Aplikacje w oryginale przyszyte były bardzo oszczędnie, bo tylko w kilku miejscach złapane pojedynczą nitką.

IMG_5524

IMG_5525

Aplikacje przyszyłam ręcznie, ale włożyłam w to trochę więcej serca niż poprzedni przyszywacz 😉

A to już sama Gwiazda 🙂

IMG_5526

IMG_5530

Biała bluzeczka do szkoły

Zwykły wpis

Biała bluzeczka na rozpoczęcie roku miała być szyta od podstaw, ale przypadkiem w majulowej szafie znalazłam zabójczą koszulę z żabotem, długimi rękawami i trochę za długim kołnierzykiem.

IMG_4253

IMG_4266

Uznałam jednak, że to może być całkiem niezła baza na bluzkę, podobną trochę do ideału który zobaczyłam na blogu BrummBLOGGing. Mimo, iż mocno rozprułam swoją podstawę, zabrakło mi na riuszkę, która to właśnie dodawała uroku całości.

IMG_4272

Wykroiłam nowy kołnierzyk i nowe rękawy, przy czym posiłkowałam się trochę modelami dla dzieci z Burdy 9/2015. Całość zmniejszyłam o dwa rozmiary.

IMG_4285

IMG_4273

IMG_4275

Podsłuchana rozmowa moich Pociech:

Majula (kilka dni przed rozpoczęciem pierwszej klasy): Michał, a jak jest w tej szkole?
Michał (kilka dni przed rozpoczęciem trzeciej klasy): Wiesz Maja, ja się tam strasznie męczę!

Wierzę, że jest stworzony do wyższych celów 😉

Weselna stylizacja w tiulach i koronkach

Zwykły wpis

IMG_9576Sezon weselny w pełni. W modzie tiule i koronki, dlatego zamówienie na sukienkę nie mogło się obyć bez tych dwóch rodzajów tkanin. Po tym jak już udało mi się skomponować kolorystycznie odpowiedni zestaw, pozostało już tylko szycie. Wstępnie miała to być sukienka na podstawie modelu 101 z Burdy Nr 2/2011. Chciałam tylko zmienić dół na spódnicę z koła.

Po konsultacji z przyszłą właścicielką kreacji, zapadła decyzja o uszyciu oddzielnego zestawu: bluzka i spódnica. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, ponieważ wystarczy wyguglać „tiulowa spódnica” i okazuje się, że można do niej założyć zarówno sweter jak i bawełniany t-shirt i w każdym przypadku wygląda uroczo 😉

W moim zestawie, górną część dzięki elastycznej koronce uszyłam na podstawie modelu 102b ze wspomnianej już Burdy Nr 2/2011. Spódnica na jednej warstwie podszewki i pięciu warstwach tiulu, wszystkie części z koła.IMG_9904

IMG_9916

IMG_9917W pierwszej wersji spódnica miała być uszyta z prostokątów, ale bardzo sobie lubię utrudniać, więc wymyśliłam, że jednak koła. Z tiulu o nietypowej szerokości 274 cm, udało się bezszwowo skroić 3 warstwy spódnicy. Dwie sztukowane z półkoli, ale szwy są prawie niewidoczne. Najtrudniejsze okazało się jednak połączenie wszystkich warstw, łącznie z podszewką, w całość.

IMG_9914Efekt końcowy wynagrodził mi kilka godzin ciężkiej pracy.IMG_9924Wykończenie dołu bluzki i rękawów to szerokie zrolowanie na owerloku, natomiast dekolt został odszyty cienkim elastycznym tiulem i podszyty ręcznie.IMG_0200

Gotowy zestaw bez paska…

IMG_0179… i z paskiem.

IMG_0183 W późnych godzinach wieczornych kreacja była gotowa. Niestety modelka nie wytrzymała już w złotych sandałkach, które idealnie pasowały do całości, a  zwłaszcza do paska. Mam nadzieję, że dostanę zdjęcia z imprezy, które będę mogła dołączyć jako niezbędną dokumentację 🙂IMG_0195

Wielka wodna porażka!

Zwykły wpis

 

IMG_9022

Wymarzoną bluzkę zobaczyłam w Burdzie nr 12/2013 i już wiedziałam, że muszę ją mieć. Uwielbiam „wodne” dekolty, ale tu coś poszło nie tak.

Wykrój skopiowałam, skroiłam i …. zaczęło się! Słowa takie jak odszycie, złożenie i zapasy rozumiem każde z osobna, ale jestem absolutnie zdruzgotana, kiedy wszystkie są użyte w jednym zdaniu. Dlaczego oni potrafią tak skomplikować najprostszą rzecz?

W mojej tkaninowej kolekcji znalazłam cienką bawełnę z domieszką czegoś elastycznego, która wydawała się idealna. Niestety po uszyciu bluzka jest sztywna i wcale dobrze się nie układa. Materiał musi być jednak bardziej „lejący”.

W teorii ten typ dekoltu stworzony jest dla mnie, ale w praktyce wyglądam jak Pi i Sigma razem wzięci, przynajmniej od pasa do szyi. Może coś źle zmierzyłam, albo ten rozmiar jest jednak za duży, bo w ramionach strasznie szeroka i rękawy za długie. Sama nie wiem na co zwalić winę 😉

IMG_9012

Gdyby ktoś chciał z nią powalczyć to z przyjemnością oddam. Nie skończyłam jej szyć i raczej już tego nie zrobię. Oprócz poprawek na całości, zostało mi wykończenie dużo za długich rękawów i wciągnięcie gumki w pasie.

Warunki do zdjęć też nie sprzyjały i kolor  bluzki wyszedł szary, nie czarny, co w tym momencie nie ma już znaczenia.

IMG_9015

IMG_9028

IMG_9025

Następne podejście niedługo, w końcu człowiek uczy się na własnych błędach 😉