Wiosenny wianuszek

Zwykły wpis

W szkole pierwszy dzień wiosny obchodzony jest bardzo kolorowo. Z tej okazji, od kilku lat, we wszystkich tego typu instytucjach zapanowała moda na ubiór bardzo słoneczny, kwiatowy i jak najbardziej wiosenny.

IMG_5290

Na tę okoliczność Majula i ja zmajstrowałyśmy wianek z tego co było w domu. Przecież niczego tu się nie wyrzuca, bo zawsze może się przydać i tak na przykład bazą była otulinka do rurek, która została nam ze szpulkowego organizera. Maki i rumianki robiłyśmy do jasełkowego koszyka z kwiatami, który był darem od krakowskich kwiaciarek dla małego Jezuska. Kupione „przy okazji” hawajskie kwiatowe wieńce też się przydały :)

wianek

Otulinkę skleiłyśmy klejem na gorąco. Ciężko było, bo oczywiście wysoka temperatura topiła piankę, ale dla bezpieczeństwa i estetycznego wyglądu zabezpieczyłyśmy bazę żółtą wstążką. Potem już tylko kwiatki. Zaczęłyśmy od tego co już miałyśmy czyli maki i rumianki. Potem improwizacja z kwiatami z różnych hawajskich zestawów: bławaty i to coś fioletowe z żółtym bibułkowym środkiem.

IMG_5283

Malusie słoneczniki i drobne kwiatuszki na gałązkach dostałyśmy od Babci Izy. Wcześniej przekonałyśmy ją, że u niej tylko stoją i się kurzą, a nam na pewno się przydadzą :D

IMG_5286

IMG_5306

IMG_5308

Majula może trochę przesadziła z wiosennym doborem stroju, ale była zachwycona efektem końcowym. Na zdjęciu spódnica, którą zaraz po tym jak skończyłyśmy wianek, ale o tym w następnym wpisie :)

IMG_5313

Pompon z rolki

Zwykły wpis

Myślę, że pompony to jednorazowa przygoda, bo jakoś nam ze sobą nie po drodze. Te były dla siostry, jako dekoracja do sklepu z odzieżą dziecięcą i podobno wyglądają super i się podobają, zwłaszcza dzieciom :)

IMG_5080

W Internecie jest mnóstwo filmów instruktażowych, a mimo to najwięcej trudności miałam z przycięciem do kształtu idealnej kuli.

IMG_5109

Wszystkie pompony powstały bardziej metodą prób i błędów, niż celowym i przemyślanym sposobem. Na każdy zużyłam inną ilość tiulu, nawet na te z jednego „wykroju” :) Na zdjęciach dokładnie widać, że jedne są bardzo gęste, a inne przeźroczyste ;)

IMG_5087

Kupiłam tiul w rolkach, który w opisie miał napisane „sztywny”, a w rzeczywistości był miękki i nawet taki pomponowy laik jak ja, zorientował się, że efekt będzie marniutki ;/ Wiszą i dekorują, ale lepiej nie ruszać ;)

IMG_5103

IMG_5104

IMG_5111

IMG_5118

Ten zielony jest ma w rzeczywistości dużo bardziej intensywny kolor. Zużyłam na niego ok. 80 m tiulu o szer. 15 cm. Miałam taką sporą rolkę o dł. 92 m i nawijałam bez opamiętania ;) Pompon ma ok. 50 cm średnicy i jest bardzo gęsty :) Tiul bardzo sztywny, więc idealny do tego typu prac.

IMG_5177

IMG_5180

Ten uwinęłam z reszek, które pozostały po olbrzymiej zielonej kuli. Jest zgrabniutki, ale rzadki, może dlatego łatwiej mi go było ostrzyc ;)

IMG_5187

Obiecałam Majuli, że zrobię kiedyś pomponki do „jej” pokoju, ale na razie ma wspólny koedukacyjny pokój z Paniczem i na zmiany się nie zanosi, przynajmniej w najbliższej dekadzie ;)

Kwiaty na choinkę

Zwykły wpis

Wiem, że większość z Was odetchnęła z ulgą, że już po świętach, ale jeszcze na chwilę do nich wrócę, a raczej do choinki, która w większości domów pewnie jeszcze stoi i za chwilę będzie się prosić o rozebranie ;) W sklepach wyprzedaże, zwłaszcza świąteczne, dlatego pomyślałam, że może podrzucę Wam fajny pomysł na przyszłoroczne ozdoby.

Kilka lat temu bardzo popularne stały się ozdobne choinkowe kwiaty. Po raz pierwszy zobaczyłam je w Almi Decor gdzie bajecznie udekorowane choinki działały jak magnes, a w całym sklepie dało się poczuć magię świątecznej atmosfery. Wystarczyło tylko usiąść  przy pięknie zastawionym (sklepowym) stole ……. mmmmm ….. marzenie.

Wracałam do tego sklepu kilka razy, przeanalizowałam kwiatka ze wszystkich stron i ….. hmmmm ja nie dam rady? ;> Bazę kwiatka można zrobić z filcu, tektury ….. chyba dużo rzeczy się nada, ale ja poszłam na łatwiznę i znalazłam gotowe w sklepach stacjonarnych i internetowych. Wybrałam kwiaty magnolii, które są z pianki, a po rozłożeniu płatków mają ok. 18 cm. Mam je na choince od 3-4 lat, mają się całkiem dobrze i na pewno jeszcze dokupię.

No dobrze, mamy bazę, a teraz piórka, śnieg, brokat, koraliki, ……. klej i tadam! Oczywiście konfiguracji jest mnóstwo i każdy może sobie zrobić dekoracje według własnego gustu i uznania :) Moje wyszły takie:

IMG_8250

IMG_5274 (2)

W sklepie takich kwiatków na jednej choince naliczyłam ok. 30 szt. Biorąc pod uwagę cenę, musiałabym taką choinkę dodatkowo ubezpieczyć ;) Na aukcji kupiłam na próbę 10 szt. w cenie 1.90 za sztukę. Efekt może nie wygląda jak z żurnala, ale bardzo mi się podoba. Poza tym moje nie kosztują 50-60 zł za sztukę, więc spokojnie mogę pomyśleć o następnych 20 :)
Popracuję nad nimi przed następnymi świętami i wtedy to już będzie ideał :D

Po kwiatkach dekoracyjnie nakręcona wymyśliłam piórkowe …. coś tam.

IMG_5288

IMG_8224

Bazą najpierw była przekrojona na pół styropianowa bombka.

IMG_5056

Przy kolejnej wymyśliłam plasterki pokrojonego silikonowego korka z wina. Można tworzyć mniejsze lub większe „kwiatki”, do których doklejamy piórka i różne inne ozdoby.

Sprezentowałam kiedyś znajomej taką ozdóbkę, a ona odwróciła „do góry brzuchem” i zdziwiona zapytała: „to parówka?” :D

Do kwiatkowych i piórkowych ozdób doklejałam haczyki do bombek. Można je wtedy dla bezpieczeństwa przed upadkiem zahaczyć na gałązce. Akurat te haczyki są plastikowe, więc trzeba z nimi delikatnie, ponieważ w kontakcie z gorącym klejem po prostu się topią.

IMG_5054

Na naszej choince zawsze dużo się dzieje, dlatego nie może zabraknąć na niej pachnących pierniczków czy suszonych cytrusów. Do tego duuuuuużo śniegu :)

IMG_8225

Naprawdę nie wiem jak zrobić przyzwoite zdjęcie choince, żeby nie było z lampą albo przy świetle dziennym. Tak wyglądała nasza w ub. roku. Sztuczna ale bardzo gęsta. W tym roku została w piwnicy. Może ktoś chce?

IMG_8199

W tym roku w końcu jest żywe drzewko, „wystane” przez mojego dzielnego Siostrzeńca na Małym Rynku podczas akcji „choinki pod choinkę” organizowanej przez radio RMF FM. W kwestii dekoracji też zmiana, ponieważ jest mniej różnych aniołków, bałwanków i innych zabawek, które oddałyśmy z Majulą do przedszkola. W końcu mam poważne dzieci to i choinka powinna już taka być ;)

Na czubku jak zwykle gwiazda, którą ucięło na wszystkich zdjęciach, ale pisałam już o niej tutaj.

IMG_5034-001

Co roku planuję przeróżne ozdoby, ale nie zawsze zdążę te plany zrealizować. W ostatnich dniach przebiegłam się po kilku marketach budowlanych i innych sklepach z dekoracjami, żeby zdobyć coś na przyszły rok. Może to pozwoli mi w końcu wyrobić się ze wszystkim na czas. W większości sklepów ozdoby już są pochowane do pudeł, ale parę cudeniek udało mi się nabyć. Jutro też jeszcze pójdę ;)

IMG_5046-001

Pastuszek

Zwykły wpis

Każdego roku o tej samej porze: jasełka, bal, święta… i to wcale nie na zmianę, tylko zawsze wszystko na raz. Nawet bez dodatkowych atrakcji dużo się dzieje, a przecież dziecku nie odmówisz! W ub. roku Panicz miał rolę dziecka, czyli kostium żaden, ale w tym roku awansował na pastuszka. Pani powiedziała, że kto się zgłosi do roli dostanie dodatkową paczkę od Świętego Mikołaja, więc chętnych było wielu ;)

Na szybko trzeba było zorganizować coś na kształt kostiumu, czyli spodnie, kamizelkę, czapkę i laskę pasterską. Biały półgolfik znalazł się w szafie, a rysunek narciarza udało się ukryć pod kamizelką ;)

Kształt spodni na szybko odrysowałam od spodni piżamowych. Tkanina to lniane spodnie w rozmiarze chyba 40 wygrzebane w sh za grosze. Kiedyś miałam z nich uszyć właśnie spodnie dla Synusia, ale od dawna nabierały mocy prawnej. Nie ma tego złego … bo pilna potrzeba w godzinę załatwiła dziecku całkiem fajne lniane spodnie na lato :)

IMG_4955

Laska pasterska to wykredkowana tekturowa tuba, baza sporej rolki tiulowej, która jak się okazało, w następnym wcieleniu może być dwustronnym mieczem świetlnym ;) Większość czasu Panicz usiłował schować się za nią, co utrudniało zrobienie przyzwoitego pastuszkowego zdjęcia.

IMG_4950

Kamizelka obszyta była frędzlami i przy niej chyba najmniej się napracowałam. Ambitnie chciałam spruć kamizelkę i delikatnie pozbyć się frędzlowej ozdoby, ale skończyło się na profesjonalnym wycięciu tuż przy szwie :D

IMG_4954

Czapkę kupiłam kiedyś na stoku w Białce Tatrzańskiej. Pierwotnie była kwadratowa, poszyta polarem i bardziej kudłata. Po odpolarowaniu, zaokrągleniu i dopasowaniu do chłopięcej główki, nastąpiło strzyżenie :) Cięcie było dość spore i w wersji końcowej pastuszek był pastuszkiem, a nie najeźdźcą tatarskim.

IMG_4973

Czapka, spodnie i kamizelka w minimalnym stopniu pomniejszyły ogromną stertę, która, mam nadzieję, w tym roku zniknie wraz z szyldem „przydasie”.

Kryształkowa spódnica tiulowa

Zwykły wpis

Kryształkową spódnicę tiulową uszyłam jeszcze w grudniu, ale z nadmiaru prac dopiero dzisiaj się nią pochwalę. Niewiele można napisać, bo szyłam ją tak jak pozostałe w tym stylu.

IMG_4724

Szara spódnica zgodnie z zamówieniem ma tylko dwie warstwy tiulu i podszewkę z koła. Dodatkowo kryształki o różnych wielkościach, ale w tym samym kształcie i w zależności od sklepu to oko lub migdał.

IMG_4712

IMG_4730

Zimowa pora to bardzo zły czas na robienie zdjęć, głównie ze względu na brak odpowiedniego światła. co jest też głównym powodem braku aktualizacji bloga. Dobrze, że mam na co zwalić ;)

IMG_4732

Dresowe legginsy

Zwykły wpis

Jakiś czas temu dostałam znalezione w SH spodnie dresowe. Spodnie były funkiel nówka z metką, ale dużo za małe na Panicza i dużo za duże na Pannę. Maja kiedyś by do nich dorosła, ale potrzebowała na już, dlatego zdecydowałam, że przerabiam. Spodnie miały bardzo szerokie nogawki i wysoki stan, dlatego skończyło się na porozcinaniu wszystkich szwów i wykrojeniu zupełnie nowych spodni.

IMG_4429

Dresowe legginsy wykroiłam z modelu 140 z Burdy 3/2014, z którego szyłam w ub. roku spodnie do wakacyjnego zestawu. Tym razem zrobiłam je szersze, głównie ze względu na rodzaj grubej dresówki z kutnerkiem, z których były uszyte.

aaaaaa……. i w tych dorobiłam kieszenie, bo w smarkatym sezonie gdzieś trzeba trzymać chusteczki ;)

IMG_4448

Oryginalnie spodnie miały w pasie wciągniętą szeroką gumkę, która po obwodzie była trzy razy przyszyta do materiału wierzchniego, a że i tak całość była za szeroka na wąską majulową talię, dlatego darowałam sobie prucie i przyszyłam nowy ściągacz, wykorzystując ze starego tylko świecącą sznurówkę ;)

IMG_4452

Pierwsze zdjęcia robiłam przy sztucznym świetle, dlatego wstawiłam tutaj tylko dwa: pierwsze z „pokrojnymi” spodniami i to poniżej, bo przecież Majula wygląda tu jakby na „ściance” pozowała ;)

IMG_4510

Przy drugiej próbie zdjęciowej Modelka bardziej przejęła się staniem na stole niż prezentowaniem spodni, ale akurat to było jedyne miejsce gdzie złapałam całkiem przyzwoite jeszcze popołudniowe światło.

Seledynowy neonowy napis i sznurówkę w pasie zostawiłam, ponieważ każdy rodzaj odblasku o tej porze roku jest wskazany ;)

IMG_4529

IMG_4530

IMG_4531

IMG_4532

IMG_4535

Dwustronny piórnik

Zwykły wpis

Dwustronność tego piórnika nie polega na tym, że można go wywrócić na lewą stronę i będzie wyglądał równie ładnie, ale na dwóch kieszonkach z osobnymi zamkami. Piórnik był „pilną potrzebą”, kiedy okazało się, że w trzeciej klasie książek i jedzenia w tornistrze przybyło i na dotychczasowy po prostu zabrakło miejsca.

O wykorzystanym w tym celu kawałku lnianej tkaniny pisałam przy okazji nerki, którą uszyłam z lnu z tej samej serii. Czarno-biały też miał być nerką, ale dzięki „męskim barwom bez namysłu został wybrany na piórnik.

IMG_3912

Zamówienie było jasno określone: ma być płaski i mieć dwie kieszonki, dlatego powstał model prosty i bardzo funkcjonalny ;) Kieszonki są dwie, osobne. Zamki z odzysku, a zamszowe wstawki z resztek. Panicz był zachwycony :) Takie małe, a cieszy ;)

IMG_4437

IMG_4439

IMG_4440

IMG_4443