Sukienka z szarej dresówki

Zwykły wpis

Temperatura za oknem prawie jesienna, ale ciągle mam nadzieję, że będzie jeszcze na tyle ciepło, żeby założyć sukienkę z szarej dresówki, nad którą tak długo myślałam, że omal nie przegapiam lata.

Wybór kroju jak zwykle w moim przypadku nie był łatwy, ale ostatecznie padło na model 134 z Burdy nr 6/2012, który autor zaplanował z jedwabiu. Niestety moją wersję, pierwotnie uszytą zgodnie z wzorem, musiałam stopniowo zwęzić w górnej części aż do ok. 16 cm z każdej strony, ponieważ było jej za dużo i za grubo.

IMG_1204

Zmieniłam również kształt dekoltu, na bardziej łódkowy, dzięki czemu nie było potrzeby wszywać zamka, a sukienka nabrała bardziej sportowego wyglądu.

IMG_1210

IMG_1213

Przód sukienki aż się prosi, żeby namalować jakąś trupią czachę, ale wszyscy odradzają tak subtelną aplikację ;)
No cóż chyba zdecyduję się na motyla, albo słonia, albo chociaż pająka ;)

IMG_0958

Szara dresówka nie jest zbyt atrakcyjną tkaniną, dlatego chciałam nadać sukience charakteru wykrojem. Nie jestem jednak pewna czy do tego rodzaju dzianiny wybrałam odpowiedni model.

IMG_0974

IMG_0967

 

Spodnie dresowe dla Mamy

Zwykły wpis

Jak wszyscy to wszyscy – Mamusia też ma dres ;)

Przy okazji spodni dresowych dla Panicza wspominałam, że szara dresówka przeznaczona była jeszcze na spodnie dla mnie. Nie wiem jak to się stało, ale nigdy nie miałam spodni dresowych, tym bardziej teraz mając w planie ich uszycie, zupełnie nie wiedziałam jakie chcę i się za nie zabrać. Jedno było pewne, jeżeli nie można wyglądać w nich elegancko to przynajmniej będę wyglądać śmiesznie ;)

Spodnie miały być gotowe przed wakacjami, ale właśnie brak pomysłu na ich uszycie bardzo opóźnił realizację projektu. Jakiś czas temu, w czeluściach Internetu, znalazłam fajne zdjęcie, a raczej zdjęcie fajnych spodni, a będąc na obozie Patrycja, jedna z instruktorek, miała właśnie takie spodnie i jak się później okazało sama je uszyła. Zdolniacha! Pomyślałam: ja nie dam rady!?!?! ;)

I tak bazując na modelu 112 z Burdy nr 3/2014 uszyłam spodnie prawie idealne, o ile można mówić tak o dresach ;)

Moja ingerencja w sam wykrój polegała głównie na poszerzeniu nogawek, rozcinając je po linii strzałki wskazującej kierunek nitki i wstawieniu paska o szerokości 5 cm.

IMG_0929

Inaczej niż w „przepisie” wykończyłam spodnie w pasie. Zamiast jednej szerokiej gumki wstawiłam dwie o różnych szerokościach, a także bardziej dla ozdoby nabiłam „srebrne” nity z białym bawełnianym sznurkiem odzieżowym.

IMG_1068

Plastikowe końcówki „z odzysku” miały być na chwilę, ale jak wiadomo prowizorka ma najdłuższą trwałość. Będąc w moim rodzinnym Jarosławiu, odwiedziłam standardowo pasmanterię, w której nie mogłam się oprzeć ogromnemu wyborowi m. in. końcówek. Jak wiadomo takie „przydasie” są niezbędne, a że w moich zapasach tkaninowych jest jeszcze różowa dresówka dla Majuli, a i szarej ścinków też sporo zostało, dlatego końcówek nigdy dość ;)

IMG_1070

Obniżyłam też stan, a tym samym położenie wszystkich kieszeni. Zamiast ściągacza na dół nogawek dałam gumkę, dlatego na etapie wykroju przedłużyłam same nogawki o wysokość ściągacza. Gumki już wymieniłam, bo te które były i są jeszcze na zdjęciach, były po prostu za ciasne, przez co skracały spodnie.

IMG_1065

Pierwszy raz używałam podwójnej igły, o której istnieniu zapomniałam, a którą przyszyłam tylne kieszenie i zaznaczyłam „rozporek”. Tym samym ściegiem wykończyłam sukienkę z tej samej dresówki, uszytą zaraz po spodniach i na pewno niedługo też się tu pojawi. Muszę koniecznie zainwestować w podwójną wersję o szerszym rozstawieniu igieł, ponieważ bardzo podoba mi się efekt jej użycia :)

IMG_1067

Niestety spodni na manekin nie założę, więc w sesji musiałam wystąpić sama.

IMG_1051

IMG_1053

IMG_1055

Spodnie dresowe dla Panicza

Zwykły wpis

Po wielu prośbach w końcu Panicz doczekał się czegoś dla siebie. Jakiś czas temu kupiłam w Matexie dresówkę w standardowym szarym kolorze z myślą o spodniach dla Michałka i dla siebie. W planach był wakacyjny obóz sportowy, więc takie spodnie były obowiązkowym wyposażeniem.

Ściągacz kupiłam na Allegro, tak jak turkusową bawełnę, wypełnienie kieszeni, do których idealnie dopasował się bawełniany sznurek odzieżowy.

IMG_1120

Spodnie uszyte na podstawie wykroju nr 142 z Burdy 10/2013

IMG_1121

IMG_1122

Ściągacz ma trochę inny odcień szarego niż pozostała część spodni. Jak ktoś nie wie to nie zauważy ;)

IMG_1126

IMG_1138

IMG_1141

IMG_1142

Szorty do wakacyjnego zestawu

Zwykły wpis

Spodenki zaplanowane były do uszycia razem z kapelusikiem i spodniami, ale w lipcu niestety już na to czasu zabrakło. W sierpniu wcale nie było lepiej i czas gonił, ale ostatecznie na wciąż trwający sezon wakacyjny zdążyłam i cały zestaw był gotowy jeszcze tego lata.

Szorty powstały na podstawie wykroju nr 142 z Burdy 3/2014 czyli z tej samej co pozostałe części zestawu: kapelusz i spodnie.

IMG_1028

Niebieska bawełna to ta sama, z której uszyty jest kapelusik, podobnie jak kolorowa dzianinka użyta przy kieszeniach i pseudo lamówkach. Miały być prawdziwe lamówki uszyte na podstawie rewelacyjnych filmików instruktażowych genialnej Bezdomnej Wioletty z Szafy, ale popełniłam mały błąd na początku i lamówka nie wyszła :( Obiecałam sobie, że następnym razem postaram się bardziej i może chociaż w połowie wyjdą mi takie jak na filmie.

IMG_1029

Majula stwierdziła, że to są jej najfajniejsze spodenki. Jeju jaka jest kochana :)

IMG_1037

Wakacyjny zestaw: dwustronny kapelusz i spodnie

Zwykły wpis

Majula już po obozie, ale tuż przed wyjazdem powstał na szybko wakacyjny zestaw z Burdy 3/2014: spodnie-legginsy (model 140) i kapelusz (model 144), którego przypadkowa dwustronność to efekt samowolnie wprowadzonych zmian w wykończeniu.

Sesja zdjęciowa na balkonie pięknego pensjonatu Orawski Dwór w Zubrzycy Górnej. Pogoda podczas sesji nie dopisała, ale reszta pobytu była bardzo słoneczna.
IMG_0690

Można i tak :) IMG_0687

Niebieska warstwa to czysta bawełna. Część kolorowa to miękka dzianina, z której uszyte też są spodnie.
IMG_0691

IMG_0696

Wzór chyba powinien być dopasowany, ale bez tego też ładnie wyszło :)

IMG_0700

IMG_0702

Jednolite na górze i kolorowe w środku, taką opcję Majula preferuje.
IMG_0756

Obóz był rewelacyjny! Wszyscy chcemy tam wrócić i go powtórzyć!!!!!!IMG_0761

Multikolorowo

Zwykły wpis

Ostatnio było u nas kolorowo, a nawet multikolorowo. Dwa zestawy kolorystyczne uszyte zostały na specjalne zamówienia. Majula trochę cierpiała jako modelka, ponieważ „ona takich nie ma!”

IMG_0269

IMG_0298Podczas szybkiej sesji musiałam Majuli, a tym bardziej spódniczek bardzo pilnować, ponieważ przypadkowi przechodnie chcieli je natychmiast mieć ;)

IMG_0280

IMG_0307Taka modelka to skarb!

IMG_0274Niestety na naszym rynku jest bardzo ograniczony wybór tkanin i kolorów odpowiednich do uszycia takiej spódniczki. Wersja granatowo-fuksjowo-seledynowa uszyta została z lirojowych skarbów.

IMG_0304Żółto-pomarańczowo-różowa to standardowy szyfon-tiul dostępny w różnych sklepach internetowych.

IMG_0271A tu trochę wyszło na Marilyn ;)

IMG_0301Majula w locie ;)

Weselna stylizacja w tiulach i koronkach

Zwykły wpis

IMG_9576Sezon weselny w pełni. W modzie tiule i koronki, dlatego zamówienie na sukienkę nie mogło się obyć bez tych dwóch rodzajów tkanin. Po tym jak już udało mi się skomponować kolorystycznie odpowiedni zestaw, pozostało już tylko szycie. Wstępnie miała to być sukienka na podstawie modelu 101 z Burdy Nr 2/2011. Chciałam tylko zmienić dół na spódnicę z koła.

Po konsultacji z przyszłą właścicielką kreacji, zapadła decyzja o uszyciu oddzielnego zestawu: bluzka i spódnica. Jest to bardzo praktyczne rozwiązanie, ponieważ wystarczy wyguglać „tiulowa spódnica” i okazuje się, że można do niej założyć zarówno sweter jak i bawełniany t-shirt i w każdym przypadku wygląda uroczo ;)

W moim zestawie, górną część dzięki elastycznej koronce uszyłam na podstawie modelu 102b ze wspomnianej już Burdy Nr 2/2011. Spódnica na jednej warstwie podszewki i pięciu warstwach tiulu, wszystkie części z koła.IMG_9904

IMG_9916

IMG_9917W pierwszej wersji spódnica miała być uszyta z prostokątów, ale bardzo sobie lubię utrudniać, więc wymyśliłam, że jednak koła. Z tiulu o nietypowej szerokości 274 cm, udało się bezszwowo skroić 3 warstwy spódnicy. Dwie sztukowane z półkoli, ale szwy są prawie niewidoczne. Najtrudniejsze okazało się jednak połączenie wszystkich warstw, łącznie z podszewką, w całość.

IMG_9914Efekt końcowy wynagrodził mi kilka godzin ciężkiej pracy.IMG_9924Wykończenie dołu bluzki i rękawów to szerokie zrolowanie na owerloku, natomiast dekolt został odszyty cienkim elastycznym tiulem i podszyty ręcznie.IMG_0200

Gotowy zestaw bez paska…

IMG_0179… i z paskiem.

IMG_0183 W późnych godzinach wieczornych kreacja była gotowa. Niestety modelka nie wytrzymała już w złotych sandałkach, które idealnie pasowały do całości, a  zwłaszcza do paska. Mam nadzieję, że dostanę zdjęcia z imprezy, które będę mogła dołączyć jako niezbędną dokumentację :) IMG_0195